BOREK k/BOCHNI, SAXON + SheMoans – XVI Easy Rider Party – 25.06.2011r.

Zdarzyło mi się już kilka razy uczestniczyć w zlocie motocyklowym, jednak nigdy nie był on uświetniony występem tak znakomitego zespołu, jakim jest bez wątpienia brytyjski Saxon. Cały zlot – już po raz 16-ty organizowany przez Rebels Of Road MC – zrobiony został z dość dużym rozmachem. Nie brakowało niczego – dużej ilości pięknych maszyn, konkursów, koncertów, dobrego jedzenia i stoisk z ciekawymi gadżetami. Jednym słowem – był to bardzo miło spędzony weekend!

XVI Easy Rider Party, jak i w poprzednich latach, odbył się w tym roku w Centrum Aktywnego Wypoczynku w Borku k/Bochni, w dniach 24-26 czerwca. Centrum to, jak już na wstępie zauważyłem, było dość dobrze wyposażone pod względem różnego rodzaju atrakcji. Było również położone w bardzo ładnej okolicy. Nie zabrakło tam więc zieleni, małych stawów, malowniczo usytuowanych mostków i – dla Uczestników, którzy przybyli z całymi rodzinami – placów zabaw dla dzieci. Cena jaką trzeba było zapłacić za wjazd na teren imprezy (80 zł kierowca motocykla i 50 zł pasażer) obejmowała: camping, zaplecze sanitarne, możliwość wzięcia udziału w konkursach i obejrzenia wszystkich koncertów. Ośrodek posiadał niezbędne wyposażenie gastronomiczne (zlokalizowane w kilku miejscach), odpowiednią ilość miejsca parkingowego i terenu przeznaczonego na rozłożenie namiotów, tor gokartowy (do użytku motorowego) i oczywiście dużą scenę koncertową. Nie zabrakło również atrakcji programowych.

W programie XVI Easy Rider Party zapowiadane były: wybory Miss ERP, konkurs motocykli Custom, oraz liczne stoiska z wyposażeniem motocyklowym. Niestety na wybory Miss Easy Rider Party się spóźniłem, ale zrekompensowały mi to piękne maszyny, biorące udział w konkursie Custom Show. Różne dziwne przeróbki można wykonać w swoich motocyklach i ten konkurs był tego dobrym przykładem. Gdy wszedłem do pokaźnych rozmiarów białego namiotu, moim oczom ukazały się niesamowite Dzieła Stworzenia. Piękne motocykle ludzi, którzy włożyli w ich wykonanie ogrom pracy. Niektóre z nich przypominały prawdziwe dzieła sztuki. A niektóre były po prostu obrazem solidnego rzemiosła, co nie zmienia faktu, że prezentowały się wyśmienicie. Pozytywnie zaskoczony byłem również ilością i asortymentem stoisk z gadżetami i akcesoriami dla uczestników Zlotu. Można było zaopatrzyć się w różnorakie koszulki z ciekawymi nadrukami, odzież motocyklową, jak i też zakupić drobne akcesoria dla swojej Maszyny.

Niestety na teren imprezy dotarłem dopiero w sobotę 25-go czerwca, tak więc ominęły mnie piątkowe występy Comy i Shakin’ Dudi. Główną atrakcją Zlotu był jednakże występ Saxon i to przed ich koncertem na terenie Ośrodka pojawiło się najwięcej ludzi. Gdy przekroczyłem bramę Zlotu koło godziny 17:00, byłem zdziwiony pustkami jakie ujrzałem w wielu miejscach. Owszem, ludzi było sporo, jednak biorąc pod uwagę wielkość terenu, byli oni dość mocno rozproszeni. Koło 20:00 zaczęło się już robić zdecydowanie ciaśniej. Głównie za sprawą bractwa heavy-metalowego, które dość gromadnie poczęło zjeżdżać się na występ swojej ulubionej kapeli. Zanim jednak członkowie Saxon pojawili się na deskach sceny, koło godziny 21:00 zaprezentowały się na niej dziewczyny z SheMoans. Nie jestem fanem tego rodzaju muzyki, więc trudno mi ocenić jej walory artystyczne. Sam koncert natomiast zagrany był poprawnie i z odpowiednim wykopem. Publiczność bawiła się dobrze i o to przede wszystkim chodziło. Panowie pod sceną na pewno mogli też cieszyć się widokiem ładnych dziewczyn, ubranych w modne i skąpe ubranka.

Po ponad-godzinnym występie SheMoans ekipa techniczna zaczęła przygotowywać sprzęt i całą scenę na występ gwiazdy wieczoru. O 23:00 miał rozpocząć się koncert, na który czekała chyba większość zgromadzonej w Borku publiczności. Ku mojemu zdziwieniu, bez żadnego opóźnienia, punktualnie o 23:00 mogliśmy już cieszyć się pierwszymi dźwiękami „Hammer Of The Gods”. Jako, że Saxon obecnie promuje swój najnowszy album „Call To Arms”, nic dziwnego, że rozpoczęli utworem pochodzącym właśnie z tej płyty. Początek koncertu i znów pozytywne zaskoczenie. Często nagłośnienie na początku gigu bywa kiepskie, dopóki akustycy nie podkręcą odpowiednich gałek i dostosują brzmienia do aktualnych warunków. Tutaj jednak sound był od początku dobry, przejrzysty i selektywny. Zarówno gitary, wokal i sekcja rytmiczna były nagłośnione w odpowiednich proporcjach.

Jak to często bywa – po odegraniu czegoś nowego – czas przejść do dawnych klasyków i tego na co najbardziej czeka zgromadzona publiczność. „Heavy Metal Thunder”, „And The Bands Played On”, „Rock And Roll Gypsy” czy „Never Surrender”, to tylko niektóre z utworów jakie mieliśmy okazję usłyszeć tego wieczoru. Nie zdziwił mnie w ogóle fakt wyboru Saxon na gwiazdę tego rodzaju imprezy – takie tytuły jak „Motorcycle Man”, „Denim & Leather”, czy „Wheels of Steel” mówią same za siebie. Zespół ten ma już od dawna bardzo wiele wspólnego z motocyklami, więc idealnie wkomponował się swoją muzyką w atmosferę Zlotu. Biff Byford, jak zawsze w wyśmienitej formie wokalnej, wyśpiewywał kolejne heavy metalowe hymny. Reszta zespołu również nie ustępowała mu pod względem energii i wigoru na scenie. Muszę przyznać, że pomimo upływu lat i już kilku dekad istnienia grupy – Anglicy cały czas prezentują wysoki poziom, zarówno w nagraniach studyjnych, jak i podczas występów na żywo.

Koncert przebiegał dość intensywnie, bez zbędnych przerw pomiędzy utworami. Starsze klasyki przeplatane były utworami pochodzącymi z najnowszego wydawnictwa. Set-lista ułożona była więc w interesujący sposób. Biff nie byłby sobą, gdyby jej nie zmieniał na bieżąco. Z dodatkowych utworów, które nie były planowane na ten wieczór mogliśmy usłyszeć „Dallas 1 P.M.” oraz „Ride Like The Wind”, dedykowany menagerowi grupy, który niedawno się zaręczył. Spodziewałem się, że występ Brytyjczyków będzie dość krótki, jednakże Panowie nie śpieszyli się ze zejściem ze sceny. Usłyszałem praktycznie wszystko na co czekałem – majestatyczny „The Eagle Has Landed”, żywiołowy i skoczny „Princess Of The Night”, czy też powolnie kroczący „Crusader”. Łącznie z bisami, Saxon zaprezentował nam 17 utworów, w tym 4 z nowej płyty. Ich występ był bardzo żywiołowy i dynamiczny. Widać wyraźnie, że granie sprawia im przyjemność. O to właśnie chodzi w rocku i heavy metalu. Dla mnie Saxon jest jedną z tych kapel, które uosabiają ducha rock & rolla. Pomimo ponad 30-tu lat grania, nadal świetnie się bawią na scenie i tworzą wyśmienitą muzykę.

Występ Saxon skończył się dość późno, bo koło 1 w nocy. Organizatorzy nie przewidywali jednak końca atrakcji już o tej godzinie. Niedługo po zejściu Brytyjczyków ze sceny, z głośników zaczął dobiegać głos Michael’a Jackson’a i na scenie pojawiła się 5-ka skąpo odzianych dziewczyn – tancerek. Przez dobre pół godziny prezentowały one uśmiechniętym Panom pod sceną różnorakie formy taneczne i akrobatyczne, stopniowo zrzucając z siebie coraz więcej ubrań. Dobrze pomyślane zakończenie, biorąc pod uwagę charakter imprezy i publiczności.

W niedzielny poranek przyszedł już czas aby powoli się zbierać i opuścić to urokliwe miejsce. Po dość obfitym śniadaniu (bufet serwował jajecznicę i parówki) większość uczestników Zlotu zaczęła zwijać swoje namioty i uruchamiać silniki motocykli, zapewne z myślą o powrocie w to miejsce za rok. Pochwała należy się organizatorom, wszystko dopięte było na ostatni guzik, żadnych zgrzytów i niedociągnięć. Miła atmosfera i bardzo ładna okolica. Ja również przyłączam się do osób, które planują wrócić tam za rok. Wszystkim fanom motocykli i dobrej rockowej muzyki, którzy nie byli jeszcze na tym Zlocie – polecam zapoznanie się z oficjalną stroną imprezy: http://easyriderparty.pl/ i wybranie się tam następnego lata. Let’s „Ride Like The Wind”!!

Mikołaj „Blackie” Mucha

Set-lista:

0. Intro
1. Hammer of the Gods
2. Heavy Metal Thunder
3. Motorcycle Man
4. Back in ’79
5. Never Surrender
6. Chasing the Bullet
7. And the Bands Played On
8. Dallas 1 PM
9. Call to Arms
10. Rock ‘n’ Roll Gypsy
11. The Eagle Has Landed
12. Play It Loud
13. Denim and Leather
14. Princess of the Night
Bisy:
15. Crusader
16. Ride Like the Wind (Christopher Cross cover)
17. Strong Arm of the Law
18. Wheels of Steel